Mój tata pisze kolejną książkę. O rzeczywistości w której żyjemy w uogólnieniu. I taką myśl wysnuł, że komputeryzacja zmieniła całkowicie naszą rzeczywistość. Doświadczenie, które ludzkość zdobywała latami jest zapominane w zawrotnym tempie. Nie ma już rzemiosł, do wszystkiego potrzebny jest tylko komputer, znikają zawody, które były przekazywane z pokolenia na pokolenie przez długie lata. Z tego faktu wynika nieodparta potrzeba wrzucania wszystkiego na youtube i wikipedię. I tak rozpoczęliśmy rodzinne poszukiwania: czy gdybyśmy nie wiedzieli jak zacerować skarpetę, to czy możemy się tego dowiedzieć? "cerowanie skarpet", "jak zacerować skarpetę" "jak się ceruje skarpety" - nic. Tylko garstka żartów na temat życia po ślubie i uroku bycia panią domu.
Ale "how to darn a sock" było wystarczającym hasłem. I tak obejrzelismy rodzinnie serię amerykańskich prezentacji cerowania skarpet - wow! wiedza nie umarła, jest ok. Ale żadna z pań z youtube nie robiła tego tak dobrze jak moja babcia, ba! mama nawet. Pewnie moja córka za 10 lat poleci do swojej babci z kamerą i wrzuci na youtube coś bardziej professional. Ale ile jest takich rzeczy, których już nigdy nie zobaczymy? Więc jeżeli umiesz robić coś, do czego nie jest potrzebna większa technologia, a tylko ludzka wiedza, to podziel się tym z ludzkoscią. Tylko czy umiesz się tym podzielić bez użycia komputera? Z tym już gorzej.
Ja np niedługo chyba wrzucę na youtube filmik pt jak zrobic ciasto na pierogi bez użycia robota? Tylko najpierw musiałabym się tego dowiedzieć. Może zaczekam, aż moja córka z kamerą pójdzie do babci.
Indonezja między wulkanem a Moskwą.
11 miesięcy temu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz